logo
logo
logo
cien
 

"Szybka" relacja z Mistrzostw Bazy Mrągowa (9-10 październik 2010).

"Szybka" relacja z Mistrzostw Bazy Mrągowa (9-10 październik 2010).

Mistrzostwa Bazy MrągowaRegaty w Mrągowie zgromadziły rekordową liczbę zawodników na desce z żaglem, gdzie razem z Polakami rywalizowała bardzo mocna ekipa Białorusinów. Dla nas wyjazd był niezwykle intensywny, ale co ważniejsze, był też owocny, o tym jednak dopiero na końcu.

 

Wszystko działo się (jakby) w przyspieszonym tempie. Szybko wyjechaliśmy, odpowiednio szybko dojechaliśmy, prędko się rozpakowaliśmy i równie żwawo zeszliśmy na wodę. Wyścigi dla odmiany minęły szybciutko i zanim się spostrzegliśmy był już wieczór i noc. Brak oficjalnych wyników utrudnił nam interpretację pierwszego dnia regat. Odprawa dotyczyła zatem głównie techniki (młodsza część ekipy) i taktyki dla tych bardziej zaawansowanych.

 

W niedzielę spokojnie zrobiliśmy i zjedliśmy tylko śniadanie, później już wszystko było SZYBKO. Chwila na porządki i pakowanie, no i "dawaj" na kolejny dzień regat. Wyścigi zostały przyspieszone, a zaraz przed samym zejściem na wodę, rzutem na taśmę dostaliśmy kopię wyników po pierwszym dniu regat (dzięki czemu monitorowaliśmy na bieżąco to, co wnosiły kolejne wyścigi).

 

Po powrocie do brzegu, poprzedzonym taktycznymi manewrami z przyczepą, aby ta stała możliwie najbliżej slipu ;) nastąpiło szybkie zapakowanie motorówki i (chyba) najszybsze pakowanie sprzętu jakie udało nam się dokonać. Trzy minuty przed uroczystym zakończeniem regat w Mrągowskim Centrum Kultury byliśmy przebrani i bardzo zdecydowanie (żeby nie powtarzać słowa "szybko") ruszyliśmy z Bazy. W trakcie samego zakończenia dwa razy przeparkowywałem busa z przyczepą, tak aby możliwie sprawnie wyjechać z zatłoczonego parkingu, którego wyjazd prowadził wprost w korek, wynikający z ruchu wahadłowego. To jak szybko wybiegliśmy z zakończenia regat do samochodu przechodzi już ludzkie pojęcie, dzięki czemu jako pierwsi opuściliśmy parking, korek i Mrągowo. Droga powrotna przebiegła bez komplikacji i nieoczekiwanie szybko wylądowaliśmy w Gdańsku. Rozpakowanie sprzętu na Górkach przejdzie do historii i chyba będą o nim krążyły legendy, podobno trwało ono tak szybko, że... przecież nic, nigdy nie było tak szybko !

 

Droga z Górek na dworzec i wypakowanie busa też nie były najwolniejsze...

 

Wszystko po to, aby możliwie szybko oddać samochód do wypożyczalni, bo nieubłaganie dochodziła godz. 20 ;)

 

Teraz coś wreszcie coś więcej o samych regatach i ich wynikach.

 

Po pierwszym dniu wykorzystaliśmy wszystkie trzy szanse na podium i ostatecznie udało nam się urwać coś w każdej klasie, z wyjątkiem RS:X’a, w którym mam nadzieję od przyszłego sezonu zaistniejemy na stałe w rywalizacji.

 

W klasie Techno 7.8 dziewczęta startowały razem z chłopakami. Klaudia Mańkucka wytrzymała do końca i po kilku fantastycznych wyścigach (3,6,7 na wspólnej mecie) wywalczyła sobie trzecie miejsce na podium wśród dziewczyn, odbierając tym samym szanse medalowe dla Mrągowa i zostawiając w tyle nowo powołaną kadrę narodową. Ostrzegaliśmy w Gdańsku, że nasza gościnność na regatach o Trójząb Neptuna, będzie je dużo kosztować....

 

Stawka dziewczyn była naprawdę mocna i przypominała układ z OOM. Niesamowity postęp można było obserwować u Aleksandy Szydzik, która regaty skończyła tylko jedną lokatę za Darią Sarol. Mam nadzieję, że Ola w końcu w siebie uwierzy!

 

Wśród chłopaków w 7.8 Marcin Nowak zalazł się na całkiem niezłym - ósmym miejscu. Marcinowi podobnie jak Klaudii udało się odnotować znakomite miejsce na mecie i trzy dobre, równe lokaty w kolejnych wyścigach pierwszego dnia regat. Gdyby drugi dzień był choć trochę tak dobry, jak poprzedni, z pewnością było by jeszcze ciekawiej - "all about sport" Marcin.

 

W klasie techno 5.8 znakomicie spisywał się Mikołaj Mańkucki. Żegluga na zdecydowanie najstarszym żaglu całych regat ;) poprowadziła go na drugie miejsce podium – gratulacje Miki, jesteś gość !

 

Najmłodsze UKS’y spisywały się równie dobrze i tak Mateusz Kraśniewski wywalczył brązowy medal Mistrzostw Bazy Mrągow 2010.

 

Fajnie?
Pozdrawiam, "szybki" tr Maciek (wiedzą o tym Ci, którzy byli świadkami odłączania przyczepy na Górkach ;)
 

Dodaj komentarz


 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama